Zrobienie własnego kremu to nie jest skomplikowana alchemia, ale wymaga zrozumienia jednego, kluczowego sekretu. Prawdziwy krem, w odróżnieniu od bogatego masła czy balsamu, to emulsja – czyli magiczne połączenie oleju i wody. To właśnie dodatek fazy wodnej sprawia, że kosmetyk jest lżejszy i ma właściwości nawilżające.
Pokażemy Ci, jak w kilku prostych krokach zamknąć esencję ula w słoiczku prawdziwego, domowego kremu.
Dlaczego połączenie wody, wosku i oliwy działa?
Sama oliwa z woskiem tworzy bogaty, ochronny balsam. Ale gdy dodamy do tego wodę, otrzymujemy coś, co skóra kocha najbardziej: jednoczesne odżywienie i nawilżenie. Z jednej strony mamy więc fazę olejową, w której wosk pszczeli tworzy na skórze delikatną warstwę ochronną, a oliwa dostarcza witamin. Z drugiej strony jest faza wodna, która jest nośnikiem nawilżenia i wnika w naskórek, gasząc jego pragnienie. A co spaja te dwa światy? Nasz bohater – wosk pszczeli, który działa jak naturalny emulgator i pozwala połączyć obie fazy w aksamitną, kremową konsystencję.
Gdy połączymy te trzy elementy, otrzymujemy synergię. Wosk chroni, oliwa odżywia, a woda nawilża. To prosty, ale genialny patent, znany naszym prababciom.
Jakie składniki wybrać, by krem był najlepszy?
Jakość składników jest kluczowa. Serce naszego kremu stanowi faza olejowa. Składa się na nią oczywiście wosk pszczeli – najlepiej ten z odsklepin, jasny i pachnący miodem – oraz oliwa z oliwek.
Drugim niezbędnym elementem jest faza wodna, która nadaje kremowi lekkości i właściwości nawilżających. Najlepiej użyć czystej wody destylowanej lub demineralizowanej, dostępnej w każdej aptece. Jeśli chcesz dodatkowo wzbogacić krem, możesz zastąpić wodę hydrolatem, czyli wodą kwiatową, np. łagodzącą różaną lub uspokajającą lawendową.
Proporcje
Tworzenie emulsji wymaga precyzji. Najlepiej użyć wagi kuchennej z dokładnością do 1 grama. Na początek proponujemy sprawdzony, uniwersalny przepis na ok. 100 g kremu:
Faza Olejowa (30%): 20 g oliwy z oliwek i 10 g wosku pszczelego
Faza Wodna (70%): 70 g wody destylowanej lub hydrolatu
Taka proporcja da Ci bogaty, ale wciąż dobrze wchłaniający się krem, idealny do rąk i ciała.
Jak krok po kroku stworzyć własny krem?
Tworzenie emulsji to fascynujący proces. Przygotuj dwa małe, żaroodporne naczynia (zlewki laboratoryjne lub małe słoiki).
Przygotowanie faz. W jednym naczyniu umieść składniki fazy olejowej (oliwę i wosk). W drugim naczyniu umieść składniki fazy wodnej (wodę lub hydrolat).
Kąpiel wodna. Wstaw oba naczynia do garnka z niewielką ilością wody. Podgrzewaj na małym ogniu, aż obie fazy osiągną tę samą temperaturę, ok. 65-70°C. To kluczowe dla stabilności emulsji! Wosk musi się całkowicie rozpuścić.
Moment łączenia (emulgacja). Gdy obie fazy osiągną tę samą temperaturę, wyjmij je z kąpieli. Teraz najważniejszy krok: powoli, cienką strużką, wlewaj fazę wodną do fazy olejowej, cały czas intensywnie mieszając. Możesz użyć do tego spieniacza do mleka lub małej trzepaczki.
Chłodzenie i mieszanie. Zobaczysz, jak płyn zaczyna mętnieć i gęstnieć. Nie przestawaj mieszać, aż mieszanina lekko ostygnie i uzyska jednolitą, kremową konsystencję.
Dodatki i przelewanie. Gdy krem osiągnie temperaturę zbliżoną do temperatury ciała, możesz dodać coś ekstra. Zamieszaj ostatni raz i przelej do czystego, wyparzonego słoiczka. Pozostaw do całkowitego wystygnięcia przed zakręceniem. Gotowe!
Czym jeszcze wzbogacić domowy krem?
Gdy krem lekko przestygnie, możesz go dodatkowo udoskonalić, sięgając po inne, cenne produkty pszczele. Kilka kropli surowego miodu doda właściwości antybakteryjnych i nawilżających, które świetnie sprawdzają się w domowych maseczkach na twarz. Z kolei dla pięknego zapachu i dodatkowych właściwości warto sięgnąć po olejki eteryczne.
Jednak stworzenie specjalistycznego kosmetyku to już “wyższa szkoła jazdy”. Nasze domowe laboratorium ma swoje ograniczenia, a czasem skóra potrzebuje precyzyjnie dobranych, zaawansowanych formuł. Jeśli cenisz sobie siłę natury połączoną z wiedzą i doświadczeniem, warto sięgnąć po gotowe kosmetyki naturalne. Świetnym przykładem jest nasz witaminowy krem do twarzy z propolisem, który zawiera bogactwo składników aktywnych w stabilnej i bezpiecznej formule, idealnej do codziennej pielęgnacji.
Jak przechowywać ten naturalny skarb?
To bardzo ważne! Twój domowy krem zawiera wodę i nie ma profesjonalnych konserwantów, jest więc podatny na rozwój drobnoustrojów. Przede wszystkim, przechowuj go w lodówce w szczelnie zamkniętym słoiczku. Pamiętaj też, by zużyć go w ciągu 2-3 tygodni. I ostatnia zasada: zawsze nakładaj krem czystą szpatułką lub umytymi dłońmi, by nie wprowadzać do słoiczka zanieczyszczeń.